· 4 min czytania

Terapia przez zabawę: dlaczego terapia nie musi być wysiłkiem

Dziecko, które nie opowie o trudnym przeżyciu, zwykle je odegra. Terapia przez zabawę z tego korzysta: czego dziecko nie umie powiedzieć, to pokazuje w zabawie. Jak to działa, jak wygląda sesja i czego potrzebuje gabinet

Poproś siedmiolatka, żeby opowiedział, co go przestraszyło, a najczęściej wzruszy ramionami. Daj temu samemu dziecku kilka figurek i parę klocków, a w dziesięć minut to, co straszne, dostanie kształt, miejsce i zakończenie. Ta różnica (między tym, co dziecko potrafi powiedzieć, a tym, co potrafi pokazać) jest całą podstawą terapii przez zabawę.

Terapia przez zabawę nie jest lżejszą wersją „prawdziwej” terapii. To metoda zbudowana wokół faktu, że dziecko przetwarza doświadczenie działaniem na długo przedtem, zanim potrafi przetworzyć je rozmową. Terapeuta nie siedzi naprzeciwko i nie zadaje pytań. Siedzi obok i uważnie patrzy, co jest budowane, burzone, chowane i ratowane.

Co terapia przez zabawę daje dziecku

Sposób na powiedzenie rzeczy trudnych

Zabawki pozwalają wyrazić uczucia i zdarzenia symbolicznie, bez konieczności ich nazwania. Lalka może się bać, więc dziecko nie musi przyznawać, że boi się samo. Wieża może się przewrócić i zostać odbudowana. To znacznie mniej onieśmielające niż pytanie wprost, a dla dziecka, które nie ma jeszcze słów na własne stany emocjonalne, często jest to jedyna dostępna droga.

Relacja, której dziecko samo chce

Ponieważ zabawa jest przyjemna, dziecko widzi w terapeucie towarzysza, a nie kogoś, kto przeprowadza procedurę. Ta więź nie jest miłym efektem ubocznym. To warunek pracy. Dziecko, które czuje się bezpiecznie, pokazuje więcej, próbuje więcej i znosi w sesji więcej trudności.

Terapeuta i dziecko podczas zajęć z zabawą

Jak urządzić gabinet

Mała przestrzeń wystarczy

Skuteczny gabinet do terapii przez zabawę nie wymaga dużego pomieszczenia. Liczy się organizacja: dostępne dla dziecka miejsca na materiały, żeby mogło wybierać samo; wolna podłoga na ruch; i kąt, który da się wyciszyć. Pojemniki i niskie półki robią dla sesji więcej niż metry kwadratowe.

Wprowadź elementy sali zabaw

Miękkie moduły, tunel, coś do wspinania dokładają do sesji ruch, a to liczy się podwójnie. Dobrze robi ciału i daje dziecku legalny sposób na rozładowanie napięcia w środku trudnego tematu. Sesja, która może przechodzić między budowaniem, wspinaniem i siedzeniem, utrzymuje dziecko dużo dłużej niż sesja przy stoliku.

Techniki, które spotkasz

Odgrywanie ról

Wejście w rolę pozwala dziecku wyrazić uczucia, do których inaczej by się nie przyznało. Bycie rodzicem, lekarzem albo czarnym charakterem to bezpieczny sposób na wypróbowanie reakcji w sytuacjach trudnych w realu i na zobaczenie, co się dzieje, gdy reakcja się zmieni.

Sztuka i budowanie

Rysunek, malowanie i konstruowanie czynią stany wewnętrzne dotykalnymi. To, co dziecko zbuduje, i to, jak potem traktuje swoją budowlę, niesie informacje, których nie da żadna rozmowa. Zabawa konstrukcyjna daje przy tym terapeucie coś do obserwowania w czasie: czy konstrukcja robi się wyższa, bezpieczniejsza, bardziej zamknięta?

Opowiadanie historii

Terapeuta zaczyna opowieść, dziecko ją prowadzi dalej. Historie wymyślane przez dzieci zwykle blisko odbijają ich własne troski i nadzieje, a dokończenie opowieści daje dziecku sposób, żeby trudnej sytuacji nadać zakończenie, takie, którego rzeczywistość jeszcze nie dostarczyła.

Inny wiek, inna zabawa

Małe dzieci. Mowa jest ograniczona, więc pracę biorą na siebie lalki, klocki i zestawy do zabawy tematycznej. Zabawa rozluźnia i obniża próg wypowiedzi.

Nastolatki. Lepiej działają formy bardziej ustrukturyzowane: gry strategiczne, gry z odgrywaniem ról. Dają ramę do rozmowy o lęku społecznym, współpracy i rozwiązywaniu problemów, bez robienia z nastolatka tematu rozmowy.

Dorośli. Rzadziej, ale też: karty metaforyczne, gry planszowe, zadania twórcze. Dla kogoś, komu rozmowa wprost przychodzi trudno, droga okrężna bywa jedyną, która działa.

Jak kontynuować w domu

Kącik do zabawy

Wydzielony, bezpieczny kąt z różnorodnym materiałem (plastyka, klocki, figurki) przedłuża pracę z sesji na codzienność. Żeby działał, wystarczą trzy zasady:

  • Bez rozpraszaczy i bez zagrożeń.
  • Materiał do różnych rodzajów zabawy: twórczej, konstrukcyjnej, „na niby”.
  • Dziecko urządza go po swojemu. Poczucie własności jest częścią tego, co czyni ten kąt użytecznym.

Techniki w zwykłych chwilach

Rozmowa przez pacynkę przy zasypianiu, wspólne wymyślanie historii, oddanie dziecku prowadzenia w zabawie: to nie jest terapia, ale korzysta z tego samego mechanizmu i utrzymuje kanał otwarty między sesjami.

Gdzie w tym miękkie klocki

Duże magnetyczne klocki piankowe są w gabinecie użyteczne, bo odpowiadają na kilka potrzeb naraz: zabawę konstrukcyjną, konstrukcję do wspinania, fizyczną przeszkodę do pokonania i ściany kącika wyciszenia, gdy dziecko chce się wycofać. Terapeuta przestawia gabinet wokół dziecka, zamiast dopasowywać dziecko do gabinetu.

Zobacz zestawy albo przeczytaj, jak wykorzystać klocki w terapii.

Podsumowanie

Terapia przez zabawę działa, bo spotyka dziecko tam, gdzie ono już jest. Nie żąda, żeby najpierw przetłumaczyło swoje przeżycie na język dorosłych. Dajmy mu przestrzeń, w której może się ruszać, materiał, który może kształtować, i dorosłego, który patrzy, nie kierując, a większość dzieci pokaże, co się dzieje, na długo przedtem, zanim umiałaby to powiedzieć.

Think hard. Play soft.

JollyHeap to polski producent dużych piankowych klocków magnetycznych. Od 2015 roku szyjemy je ręcznie w Rzeplinie pod Wrocławiem. W przedszkolach i szkołach dzieci uczą się z nimi liczyć i budować. Terapeuci wykorzystują je w integracji sensorycznej i fizjoterapii, a sale zabaw wybierają je, bo wytrzymują codzienne, intensywne użytkowanie.

MiękkieBezpieczneTrwałe
Policz zestaw dla swojej sali